17 kwietnia 2008

HLC: MECZ 7 - THE TWILIGHT ZONE


Kolejny mecz z The Twilight Zone na mapie MOUT McKenna. Zła taktyka - zły wynik. Strona od objectivów C było dobrze pilnowana, od strony A/B fatalnie. I przez ta właśnie druga stronę przegraliśmy mecz. Opforzy za każdym razem mieli udany rush na objective B i po jego zdobyciu została nam obrona przy C. Teraz przynajmniej wiemy jak grac następnym razem:).Wynik końcowy - 8:4 dla The Twilight Zone.

WYNIK: 4 - 8
SKŁAD: LELEK, UTYL, LIFER, JABOL

11 kwietnia 2008

GAMEBITE: AMERICA'S ARMY GAMEBITE LEAGUE


Wczoraj napisał do mnie Mniszek (Admin GB) z zapytaniem czy nie wzięlibyśmy udziału w GameBite League. Po kilku minutach rozmowy, utworzyłem konto na stronie www.gamebite.net. Z Utylem doszliśmy do tego, ze brakuje nam sparingów / treningów wiec ta ligę potraktujemy jako właśnie te spary. Zamiast latać i się pytać kogoś czy zagra, z góry będziemy mieli ustawione mecze! Ważne, że za każdym razem będziemy zbierać jakieś doświadczenie meczowe:) Jak na razie jest 38 klanow. Jeszcze nie znalazłem regulaminu:) ale na pewno gra się we wtorki o 21:00. Zasady chyba takie same jak w HLC czyli w komentarzach dogadujemy się o serwer i gramy. Jak się rejestrować i dołączyć do klanu jest napisane na forum!

10 kwietnia 2008

HLC: MECZ 6 - SILENT HUNTERS SQUAD


Mecz z Silent Hunters Squad to jeden z niewielu meczy na którym pojawiliśmy się z ustaloną taktyką i wiedzieliśmy co i jak. Wcześniej zagraliśmy sparing z Team Cichociemni i tak samo zagraliśmy z Silent Hunters Squad. Bardzo ładnie w tym meczu zagrał Jabol. W Ataku 4:2 i w obronie też "tylko" 4:2.

WYNIK: 8 - 4
SKŁAD: LELEK, UTYL, JERRY, JABOL

3 kwietnia 2008

HLC: MECZ 5 - TEAM CICHOCIEMNI


Kolejny mecz z Team Cichociemni. Tutaj od razu z góry założyliśmy, że ten mecz z "palcem w dupie" wygramy... i o mały włos tego meczu nie przegraliśmy. Fatalnie nam szło na tym meczu, przeciwnik się bardzo dobrze przygotował na tej mapie i z początku było u nas "trochę" nerwówki. Dobrze, że później jako tako nam szło i ogromnym fuksem wygraliśmy ten mecz.

WYNIK: 7 - 5
SKŁAD: LELEK, UTYL, JERRY, JABOL

27 marca 2008

HLC: MECZ 4 - PADLINA MULTIGAMING CLAN


Kolejna nasza porażka. Tym razem z Padlina. Mecz miał się normalnie odbyć o 21:00. Jeden z naszych szerszeni "utknął" w pociągu (opóźniony 80min) i trzeba było przełożyć mecz. Padlina zgodziła się i mieliśmy grać o 22:00. Największym błędem jaki popełniliśmy w tym meczu to... wybór stron... zaczęliśmy grać po stronie Defens, za Lelka grał Jabol który w ogóle tej mapy na oczy nie widział. W Defens dostaliśmy w dupę 5:1 i już nawet po graniu w normalnym składzie nie było szans wygrać tego meczu. Najśmieszniejsze jest to, że w momencie gdy Lelek wpadł na TS, Utyl dał ready... 2-3 sekundy i być może mielibyśmy szanse na remis. Trudno... dostaliśmy baty 11:1.


WYNIK: 1 - 11
SKŁAD: UTYL, JERRY, LIFER, JABOL / LELEK

20 marca 2008

HLC: MECZ 3 - UNFORGIVEN


Następny mecz z Un4given. Niestety tutaj dostaliśmy po dupie. Urban Assault to jedna z lepszych/trudniejszych map gdzie trzeba mieć jakąś taktykę opracowana. Sporo różnych kombinacji ataku itp. 0 przygotowań sprawiły, ze za bardzo nie mogliśmy nic zrobić. Objective B był dość dobrze pilnowany przez przeciwnika a z drugiej strony Un4given spokojnie wrzucało granaty do objectivów i szybko je zdobywali. Końcowy wynik - 8:2 dla Un4given.

WYNIK: 2 - 8
SKŁAD: LELEK, UTYL, JERRY, LIFER

13 marca 2008

HLC: MECZ 2 - 1ST PRO DIVISION


Kolejny mecz z klanem 1st Pro Division (Team Grom) nie był dość wymagający. Przeciwnik na pałę rushował i po stronie Defense wygraliśmy 6:0. W Assault 3 razy udało nam się zdobyć Objectivy. Pierwszy mecz z nowym klanowiczem - Jabolem. Wynik: 9:3 dla Szerszeni.

WYNIK: 9 - 3
SKŁAD: LELEK, UTYL, JERRY, JABOL

6 marca 2008

HLC: MECZ 1 - POLSKI ZWIĄZEK AMERICA'S ARMY


No i nasz pierwszy mecz :). Na dzień dobry z trudnym przeciwnikiem:(. Jak na początek to nie było aż tak źle. Zaczęliśmy po stronie Escort, ze szpitala ewakuował się Lifer. Taktyka na szybkiego i od samego początku były problemy. Smoki leciały na górę, VIP wybiegał dołem i na odwrót:) W Ambush było już o wiele lepiej ale i tak daliśmy parę razy ciała. Ogółem, kilka rund było naprawdę blisko do wygrania. Przy odrobinie szczęścia mielibyśmy remis. Wynik końcowy - 9:3 dla PZAA.

WYNIK: 3 - 9
SKŁAD: LELEK, UTYL, JERRY, LIFER